Bieszczady 2018

Drukuj

DSCN0282

 

„Cudze chwalicie swego nie znacie,

Sami nie wiecie co posiadacie …”

Stanisław Jachowicz „Wieś”

Pod tym hasłem na walnym zebraniu w kwietniu przyjęliśmy program wycieczek na 2018 rok. Bo czyż nie żyjemy w jednym z najpiękniejszych i najciekawszych regionów , nie tylko w kraju, ale i na świecie? Cóż bowiem może być piękniejsze nad Pogórze Przemyskie i Bieszczady. Cudowna przyroda w aurze mitów ludów pogranicza, a niekiedy ciekawszej niż same mity, historii, i tej dalekiej sięgającej w głąb kilka stuleci, i tej bliższej z ostatnich dziesięcioleci, a nawet sprzed kilku ostatnich lat.

Pierwszą wyprawę przedsięwzięliśmy w Bieszczady, których lasy w oparach podeszczowej wilgoci , połoniny na szczytach gór i bystrza na kaskadach Solinki podziwialiśmy z wagoników kolejki wąskotorowej na trasie Cisna Majdan - Przełęcz Przysłup. A na samej przełęczy turyści z kolejki, piesi z plecakami i konni . I jak zwykle na szlaku wszyscy podróżujący, wymieniający się pozdrowieniami, nawet z jadącymi szosą motocyklistami. Naszą najmłodszą i najmilszą uczestniczkę znużyły te przygody i z ufnością w drodze powrotnej zasnęła na ramieniu swej babci.

 

Następnym punktem miał być rejs po Zalewie Solińskim stateczkiem „Białej Floty”. Jednak z uwagi na niepewną pogodę i w trosce o zachowanie bezcennego zdrowia uczestników, ta atrakcja przełożona została na cieplejszą okazję. Skorzystaliśmy z zapasowego repertuaru: Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Ustrzykach Dolnych. Nasz przewodnik zapoznał nas z bieszczadzkim światem przyrody. Począwszy od szaty roślinnej, poprzez owady i zwierzęta te które u wszystkich wzbudzają uzasadnione obawy – słynne bieszczadzkie niedźwiedzie, wilki i żubry. Ich wypchane okazy mogliśmy wreszcie porównać z naszymi wyobrażeniami. Mimo, że piszący te słowa był onegdaj leśnikiem , wielkość samca żubra i starego niedźwiedzia przekroczyły i jego wyobrażenia. Sympatyczny pracownik służby BPN oprowadzający po zbiorach i przekazujący olbrzymią wiedzę okraszał ją humorem i licznymi ciekawostkami co pobudzało zwiedzających do wielu pytań i dyskusji, a i czas przeleciał jak wiatr fenowy od czasu do czasu wiejący z węgierskich nizin nad Bieszczadami.

Ciekawe wspomnienia o zdarzeniach z wycieczki jak i powroty do historii z czasów aktywności zawodowej spowodowały , że podróż powrotna do domu, mimo zmęczenia , upłynęła szybko i w pogodnym nastroju.

Następna wyprawa już w połowie czerwca. Do miłego zobaczenia.

Przemyśl, 20 maja 2018 roku.

Piotr Bielecki

PS Zdjęcia z wyprawy w zakładce galeria-ważne wydarzenia-Bieszczady 2018

Stanisław Trojnar